Szuflady pamięci II

  • SOLIDNA FIRMA

    szufladyii-119 listopada 1945 r. w Dzienniku Bałtyckim ukazała się reklama sklepu z artykułami kreślarskimi braci Kryszewskich przy ul. Świętojańskiej w Gdyni. Nie był to sklep zupełnie nowy.
    Mój dziadek, Hieronim Kryszewski przyjechał z Poznania do Gdyni w latach trzydziestych jako 21 letni chłopak. Budująca się Gdynia wymagała wielu rąk do pracy, co zapewniały ogromne rzesze przybyszów z różnych zakątków Polski. Znajdowali oni zajęcie nie tylko w porcie i budownictwie, ale też w powstających instytucjach i w handlu, którego wzrost postępował gwałtownie od trzech kiosków w 1920 r. do 1100 sklepów w 1931 r. Dziadek zaczął pracę w hurtowni papieru, ale już w 1937 r. otworzył wraz z kolegą przy Świętojańskiej, głównej ulicy miasta, własny sklep z przyborami biurowymi, szkolnymi i kreślarskimi. Pod koniec 1938 r. przybory kreślarskie kupił tu na raty młody Ślązak, który przyjechał do Gdyni wraz z żoną i znalazł zatrudnienie w porcie jako kreślarz. Ponieważ dość szybko przestał spłacać raty, w maju lub czerwcu 1939 r. wysłano do niego gońca sklepowego z przypomnieniem o zobowiązaniach finansowych. Goniec nie zastał dłużnika pod wskazanym adresem, gdzie dowiedział się tylko, że młode małżeństwo powróciło na Śląsk. 14 września 1939 r. do Gdyni triumfalnie wkroczyły wojska niemieckie, pośród maszerujących Świętojańską dziadek zobaczył swojego dłużnika! Okazał się być jednym z niemieckich szpiegów przysłanych do Polski przed wybuchem wojny by rozpracować systemy obronne, spisać mienie, które należy zająć w pierwszej kolejności oraz ludzi, których należy szybko aresztować. Dłużnik zobaczył dziadka, wyszedł z szeregu, podszedł do niego i kazał mu czekać na siebie popołudniu. Jak zapowiedział, przyszedł do sklepu lecz bynajmniej nie w celu oddania pieniędzy. Zabrał z niego wszystko co było mu potrzebne i zapowiedział dziadkowi, że w najbliższych dniach sklep będzie mu odebrany a on sam aresztowany.
    W październiku 1939 r. zmuszono do opuszczenia Gdyni ponad 50 tys. mieszkańców, którym odebrano mieszkania z całym wyposażeniem, firmy, sklepy, kamienice i wille. Na podstawie zawczasu przygotowanych rejestrów Niemcy przeprowadzili też tzw. Intelligenzaktion, aresztując m.in. nauczycieli, kupców i przedsiębiorców. Na tej liście znalazł się również Hieronim Kryszewski, który zdążył jednak uciec do Poznania. Tam w grudniu 1940 r. został aresztowany jako członek „siatki fałszerzy dokumentów”, jak pisała wówczas niemiecka prasa poznańska . Wyrok odsiadywał w różnych miejscach, przeżył jednak wojnę i już w sierpniu 1945 r. powrócił do Gdyni by we wrześniu wraz ze swym bratem Józefem otworzyć przy Świętojańskiej 68 duży sklep papierniczy, który jako „firma handlowa bracia H. i J. Kryszewscy” funkcjonował do grudnia 1950 r. Jego likwidacja nastąpiła w wyniku nałożenia wysokiego podatku uznaniowego, którym władza ludowa ograniczała do minimum handel prywatny w całej Polsce. Dziadek jednak nie załamał się i już w lutym 1951 r. otworzył przy Świętojańskiej 79 własny warsztat, w którym naprawiał wieczne pióra i ołówki automatyczne, napełniał przywożone przez marynarzy jednorazowe długopisy i zapalniczki, w latach sześćdziesiątych sprzedawał pocztówki dźwiękowe z najnowszymi przebojami Beatlesów, a od 1973 r. wyrabiał albumy do zdjęć i etui do piór. Jako dziecko przy każdej okazji chciałam stać za ladą w sklepie dziadka. Prowadząc swój warsztat, kilkakrotnie zasiadał na ławie oskarżonych jako przedstawiciel tzw. prywatnej inicjatywy, zwalczanej w państwie socjalistycznym. Swoją działalnością, którą zakończył z powodów zdrowotnych w czerwcu 1986 r., dowiódł jednak, że w Polsce powojennej – mimo zmian struktur i zasad – można było kontynuować solidny kupiecki fach.
    Dziadek i jego sklep jest nadal wspomniany przez starych Gdynian, został też odnotowany w książce poświęconej ulicy Świętojańskiej.

    Anna Modzelewska – mama Franka z 2m

  • szufladyii-2Ta fotografia przedstawia moich Pradziadków – Zofię i Kazimierza Malinowskich.

    Fotografia została wykonana w dniu ślubu – kilka lat przed wybuchem II Wojny Światowej. Panna młoda jest ubrana w białą suknię i biały welon. Natomiast pan młody był kawalerzystą i jest ubrany w mundur wojskowy, u boku ma szablę.

    Gdy wojna się zaczęła oddział Pradziadka stacjonował we Włodzimierzu Wołyńskim. W pierwszych tygodniach wojny bronił naszej ojczyzny zarówno przed Rosjanami,  jak i przed Niemcami. Później oboje byli członkami Armii Krajowej (AK). Prababcia należała do medycznej służby kobiet, a Pradziadek  kierował zaopatrzeniem w okręgu białostockim.

    Fotografia jest prześliczna .

    Tereska Grabarczyk klasa 4B

  • PIERWSZY  POLSKI  MAIL

    szufladyii-3Przedmiotem, który chcemy Państwu przedstawić, jest nagroda Pioneer of the Electronic Frontier Foundation, przyznawana za szczególny wkład w rozwój światowej informatyki. Otrzymał ją w Waszyngtonie w 1992 roku Andrzej Smereczyński – dziadek Bruna, tegorocznego pierwszoklasisty. Inżynier technolog teleelektryk z wykształcenia, był jednym z pierwszych jej laureatów i pionierem Internetu (nagroda przyznawana jest corocznie po dziś dzień).
    W dzisiejszych czasach trudno wyobrazić sobie życie bez dostępu do sieci; szczególnie dzieciom, dla których obecność komputerów jest czymś naturalnym. A przecież pierwszy mail z Polski został wysłany zaledwie 26 lat temu! Napisał go właśnie dziadek Bruna, Andrzej Smereczyński. Był wtedy krajowym koordynatorem europejskiej uniwersyteckiej sieci EARN, e-mail z Uniwersytetu Warszawskiego wysłał do Kopenhagi. W ten sposób, jako pierwszy z krajów tzw. bloku wschodniego, Polska nawiązała łączność elektroniczną z Europą. Moment ten poprzedzony był paroletnimi działaniami dziadka wśród polskich i europejskich ośrodków akademickich i naukowych, walką z biurokracją, ciągłą edukacją z zakresu sieci komputerowych.
    Często to, co jest nam dane bierzemy jako oczywiste – nie zastanawiamy się, jakie były ich początki. Tymczasem za każdą historią stoją konkretni ludzie. To od ich pasji i determinacji zależy rozwój idei, które później służą innym. Andrzej Smereczyński był jednym z takich ludzi. Warto o nich pamiętać.

    Maria i Adam i Bruno Smereczyńscy
    (rodzice i uczeń klasy IM)

  • KRZYŻ WALECZNYCH Z 1920 R.

    Oto nasza pamiątka rodzinna – Krzyż Walecznych z wojny polsko-bolszewickiej 1920r.

    Take właśnie odznaczenie otrzymał pradziadek Niny Zielińskiej (2GŻ) – Tadeusz Zieliński, którego postać chcemy wszystkim przedstawić.
    Ppłk Tadeusz Zieliński ps. „Wujek”, „Dyzma”, „Stanisław Uherski”, „Ryszard Winiarski”. Komendant NSZ powiatu chełmskiego. Komendant NSZ Okręgu Lubelskiego. Urodził się 30 października 1898 r. w majątku Winiary k. Warki pow. Grójec, syn Waleriana – hr. Świnka, Zielińskiego i Czesławy z Bończa-Tomaszewskich. Wychowywał się w rodzinie o bogatych tradycjach patriotycznych, kultywowanych od wielu pokoleń. Pierwsze nauki pobierał w rodzinnym domu, następnie w Grodnie u księży prowadzących tajne nauczanie. Maturę uzyskał w Gimnazjum im. Górskiego w Warszawie.

    Zgodnie z wolą ojca i rodzinnymi tradycjami wstąpił do wojska, po czym został skierowany do Szkoły Podchorążych Piechoty w Komorowie koło Ostrowi Mazowieckiej. Po jej ukończeniu na wiele lat związał się z wojskiem. Wziął udział w wojnie polsko-bolszewickiej, walczył na Łotwie i nad Berezyną. Wojnę zakończył w stopniu porucznika. Za męstwo otrzymał Krzyż Walecznych i Krzyż Niepodległości. Macierzystym jego pułkiem był 7. pp. Piechoty Legionów.

    W 1925 r. zawarł małżeństwo z Janiną z Gryzińskich, był ojcem córki Czesławy (później Stefanowej Grabskiej) i syna Adama. W 1927 r. został wykładowcą w Szkole Oficerskiej we Włodzimierzu, a w rok później przeniesiono go do Korpusu Ochrony Pogranicza w Ostrogu, gdzie pełnił służbę do 1934 r. Następnie został powołany na stanowisko Komendanta Strzelców w Lesku. Podlegał wówczas płk. Tadeuszowi Klimeckiemu, dowódcy 5. Pułku Strzelców Podhalańskich. W tym okresie aktywnie działał społecznie i był współtwórcą „Związku Szlachty Zagrodowej” na tamtych terenach. W 1938 r. skierowany został do 44. Pułku Piechoty w Równem.

    Brał czynny udział w wojnie 1939 r. wraz z dywizją wołyńską. Po zakończeniu działań wojennych, unikając niewoli, niezwłocznie rozpoczął działalność konspiracyjną, początkowo w ZWZ, a następnie w Narodowej Organizacji Wojskowej. Został Komendantem Obwodu Krasnystaw, a od 1942 r. w szeregach Narodowych Sił Zbrojnych, pełnił funkcję komendanta powiatu chełmskiego.

    Rozkazem Komendy Okręgu III NSZ-AK z 5 września 1944 r. został wyznaczony na stanowisko inspektora Inspektoratu „A”, obejmującego powiaty: Chełm, Krasnystaw i Lubartów. Po wkroczeniu Armii Czerwonej na Lubelszczyznę, w związku z brakiem łączności z Komendą Główną doprowadzono do powstania Tymczasowej Rady Politycznej Ziem Wschodnich oraz Komendy Ziem Wschodnich NSZ, obejmującej okręgi: Lublin, Podlasie i Rzeszów. Tadeusz Zieliński został trzecim z kolei komendantem Ziem Wschodnich – już w stopniu podpułkownika. Był to okres tworzenia się nowej organizacji konspiracyjnej pod nazwą Narodowe Zjednoczenie Wojskowe. Komenda Ziem Wschodnich z dniem 6 lipca 1945 r. została rozwiązana, a zamiast niej powołano Obszar II NZW, na czele którego stanął komendant ppłk Tadeusz Zieliński.

    W dniu 18 marca 1946 r. Tadeusz Zieliński został aresztowany przez władze bezpieczeństwa w Warszawie. Osadzony w więzieniu MBP na Mokotowie, przeszedł niezwykle ciężkie śledztwo, trwające ponad półtora roku, prowadzone przez osławionego płk. UB Józefa Różańskiego. Miało ono na celu ujawnienie rzekomej zbrodniczej działalności jego oraz innych osób z komend terenowych i Komendy Głównej NZW, którzy w liczbie kilkudziesięciu zostali aresztowani przez UB na wiosnę 1946 r.

    Sporządzony akt oskarżenia obejmował grupę dziewięciu osób. Proces rozpoczął się 6 paźdzernika 1947 r. przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Warszawie. Salą Sądową była zamieniona na ten cel kaplica więzienna, pozbawiona symboli religijnych. Proces miał odbywać się – według zapowiedzi Różańskiego – w obecności dziennikarzy, którzy mieli go odpowiednio „opluć”, ale odbył się przy drzwiach zamkniętych; dopuszczono tylko po jednej osobie z rodziny. Pod koniec procesu wszyscy mężczyźni, spodziewając się kary śmierci, przyjęli w tajemnicy Komunię Św. Przyniosła ją do sądu obrońca, adwokat Antonina Grabowska i przekazała oskarżonym.

    Wyrok sądu, który z uzasadnieniem liczył 34 strony, został ogłoszony w dniu 3 listopada 1947 r. i był niezwykle surowy. Skazani zostali: Lechosław Roszkowski na trzykrotną karę śmierci, Tadeusz Zawadziński na trzykrotną karę śmierci, Jan Morawiec na siedmiokrotną karę śmierci, Jan Golka na 12 i 5 lat więzienia, po amnestii łącznie 8 lat. Tadeusz Zieliński został skazany na dwukrotną karę śmierci, którą po zastosowaniu amnestii zamieniono na 15 lat więzienia. Ruta Czaplińska na łączną karę 10 lat więzienia. Maria Nachtman na 6 lat, po amnestii na 3 lata więzienia. Wanda Ceraska na 4 lata więzienia, po amnestii sprawę umorzono. Walentyna Jeremicz została skazana na 3 lata więzienia, po amnestii umorzona.

    Najwyższy Sąd Wojskowy decyzją z 10 grudnia 1947 r. utrzymał w mocy wyroki skazanych na karę śmierci z wyjątkiem wyroku na ppłk. T.Zielińskim, a Bolesław Bierut nie skorzystał z prawa łaski. Zatwierdzone wyroki zostały wykonane 13 stycznia 1948 r., w więzieniu Mokotowskim. Ppłk Tadeusz Zieliński, któremu karę śmierci zamieniono na 15 lat więzienia, odbywał karę w Warszawie, Wronkach, Rawiczu i Krakowie. Ze względu na stan zdrowia został w dniu 28 października 1956 r. zwolniony na miesięczny urlop zdrowotny, a następnie, na mocy amnestii, warunkowo zwolniony. Zamieszkał w Podkowie Leśnej k. Warszawy, gdzie zmarł w dniu 11 stycznia 1992 r. W jego ostatniej drodze uczestniczyła rodzina, duchowieństwo, podkomendni z całego kraju oraz liczne poczty sztandarowe.

    28 stycznia 1992 r., już po śmierci, Sąd Wojewódzki w Warszawie unieważnił wyrok skazujący T. Zielińskiego i pozostałe osoby, wydany przez WSR w Warszawie z 3 listopada 1947 r. Jak orzeczono, przypisane im czyny były związane z działalnością na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego.

    Na podstawie: Z.Leszczyńska, „Ginęli za to co najgłębiej człowiek ukochać może. Członkowie organizacji niepodległościowych na Lubelszczyźnie skazani na karę śmierci przez sądy wojskowe [1944-1955]”. Część II, Test: Lublin 2003.

    Nina Zielińska, klasa 2 Gimnazjum Żeńskiego

  • HISTORIA PRADZIADKA

    Mój pradziadek Bronisław Marczewski, ojciec mojej babci Ani, służył w Wojsku Polskim jako ułan. Ułan jest to żołnierz poruszający się na koniu i posiadający jako broń między innymi szablę. Przed wojną obronną Polski z Niemcami był ułanem Pułku Ułanów Zaniemeńskich w Wilnie. Miasto to dzisiaj nie należy już do Polski lecz do jej sąsiada – Litwy. W czasie wojny pradziadek Bronisław walczył z Niemcami w Pułku Szwoleżerów im. Józefa Piłsudskiego, marszałka i przywódcy przedwojennej Polski. Po przegranej wojnie z Niemcami i ostatniej z nimi jego bitwie pod Suchowolą wrócił do swojego rodzinnego domu w Rydzynie Szlacheckim piechotą, pokonując około 400 kilometrów. Po wojnie pradziadek często śpiewał piosenki ułańskie a każdy dzień rozpoczynał modlitwą „Kiedy ranne wstają zorze”. Na mapie jest przedstawiony szlak bojowy pradziadka Bronisława podczas wojny obronnej z Niemcami we wrześniu 1939 roku.
    Magda Nawrocka z 1a wraz z Rodzicami

    Mój pradziadek Bronisław Marczewski, ułan 4 Pułku Ułanów Zaniemeńskich i 1 Pułku Szwoleżerów im. Józefa Piłsudskiego: losy wojenne i przedwojenne.
    1912 rok – Przychodzi na świat w miejscowości Rydzyn Szlachecki na Północnym Mazowszu, gdzie mieszka aż do swojej śmierci.
    1920 rok – Przedwcześnie umiera jego ojciec; wychowaniem półsieroty zajmuje się dziadek.
    1933 rok – Żeni się z Czesławą z domu Gawlińską.
    1934-1935 rok – Odbywa służbę wojskową w 4 Pułku Ułanów Zaniemeńskich w Wilnie. Dowódcą pułku jest wówczas pułkownik Ludwik Schweizer, dowódcą jego trzeciego szwadronu jest porucznik Abramowicz, a dowódcą jednego z plutonów jest por. Zygmunt Szendzielarz, w okresie walki o niepodległość po II Wojnie Światowej znany jako „Łupaszka”. Podczas ćwiczeń na poligonie ulega wypadkowi; spada z konia i zostaje uderzony w tył głowy lufą karabinu. Miesiąc spędza w szpitalu.
    25.08.1939 rok – Wobec zagrożenia napaścią Niemiec na Polskę dostaje wezwanie mobilizacyjne do 1 Pułku Szwoleżerów im. Józefa Piłsudskiego w Warszawie, gdzie stawia się następnego dnia rano. Dowódcą pułku jest wówczas pułkownik Janusz Albrecht.
    26/27.08. 1939 rok – Po pobraniu umundurowania i uzbrojenia zostaje przydzielony do plutonu łączności, którego dowódcą jest porucznik rezerwy Stanisław Jastrzębski. Pułk będący częścią Mazowieckiej Brygady Kawalerii, dowodzonej przez pułkownika Jana Karcza, w skład której wchodzą jeszcze między innymi: 7 Pułk Ułanów Lubelskich i 11 Pułk Ułanów Legionowych, po wyjściu z koszar na obszar koncentracji, (Wilanów i okolice) nocą opuszcza Warszawę kierując się na północ w stronę ówczesnej granicy Polski z Niemcami.
    30.08.1939 rok – 1 Pułk Szwoleżerów zajmuje pozycję w miejscowości Krzynowłoga Mała, około 25 km na północ od Przasnysza.
    31.08-1.09. 1939 rok – Pułk przemieszcza się na obronne pozycje wyjściowe, kilka kilometrów na południe od miejscowości Chorzele. 1 września rano o godz. 6:00 Pułk zostaje ostrzelany przez niemiecką artylerię a potem zaatakowany przez niemiecką piechotę. Pułk bronił się 4 godziny, by po południu wycofać się na dalszą linię obrony, nad rzeką Ulatówką.
    2.09.1939 rok – Pułk stanął na kolejnej linii obronnej na północny-wschód od Przasnysza, we wsi Święte Miejsce. Tego dnia atakowane było głównie zachodnie skrzydło Mazowieckiej Brygady Kawalerii. W działania bojowe zaangażowana była tylko część Pułku Szwoleżerów.
    3.09.1939 rok – Po dotkliwych stratach w nocy z 2 na 3 września Mazowiecka Brygada Kawalerii wycofała się na następną linię obrony. Pułk Szwoleżerów zajął pozycję na południowy wschód od Przasnysza w rejonie miejscowości Gostkowo. Pułk ten był tego dnia atakowany sporadycznie przez niewielkie siły nieprzyjaciela. Wieczorem Pułk otrzymał rozkaz przejścia w rejon Rogowa na wschód od Przasnysza.
    4.09.1939 rok – Pułk stanął w miejscowości Krzyżewo, gdzie miał osłaniać wschodnie skrzydło Mazowieckiej Brygady Kawalerii. Nocą wraz z całą Brygadą wycofał się na linię obronną wzdłuż rzeki Narew.
    5/6.09.1939 rok – Pułk po przemarszu przez Pułtusk zajął pozycje obronne wzdłuż południowego brzegu Narwi, od miejscowości Kopaniec do Serocka. Dowódco Pułku zatrzymało się w Popowie Kościelnym. Nocą drobne oddziały niemieckie próbujące forsować Narew zostają wyparte przez 4 szwadron Pułku. 6 września oddziały Pułku zostają już intensywniej zaatakowane przez Niemców, którzy jednak ponownie zostają odrzuceni.
    7.09.1939 rok – Do Pułku Szwoleżerów dotarł nocą rozkaz opuszczenia pozycji nad Narwią. Pułk niezwłocznie rozpoczął marsz w kierunku Wyszkowa. Jego 3 szwadron przekroczył rzekę Bug dopiero 8 września o godz. 11:00.
    8.09.1939 rok – Pułk zajął pozycje obronne na południowym brzegu Bugu, pomiędzy miejscowościami Dręszewo i Niegów, na południowy zachód od Wyszkowa.
    9.09.1939 rok – Pod Gulczewem Niemcy próbują przekroczyć Bug. Pułk odrzuca jednak atakującego wroga za rzekę. Dowództwo Mazowieckiej Brygady Kawalerii i innych jednostek Grupy Operacyjnej „Wyszków” spotyka się o 19:00 w gajówce Gać. Od Naczelnego Wodza otrzymują rozkaz odejścia z zajmowanych pozycji nad Bugiem.
    10.09.1939 rok – Pułk staje w folwarku Grzegorzewo, skąd wysyła swoje szwadrony do Strachówki, Annopola i Józefowa. Odwrót i reorganizacja całej Brygady są jednak nieskoordynowane. Wiele oddziałów, w tym z Pułku Szwoleżerów rozprasza się.
    11.09.1939 rok – Większa część Pułku Szwoleżerów (bez 3 szwadronu i dowódcy) skierowana zostaje jako odwód Mazowieckiej Brygady Kawalerii do rejonu folwarku Tadeuszów , znajdującego się na zachód od drogi Łochów – Mińsk Mazowiecki. Po południu w okolice wsi Głęboczyca dotarł 7 Pułk Ułanów Lubelskich. Sztab Brygady zatrzymał się w folwarku Poręby Leśne, gdzie około 16tej dotarł rozkaz dowódcy armii odejścia za rzekę Kostrzyń do rejonu Słuchocin – Gałki. Dowódca Brygady pułkownik Karcz wezwał dowódców na odprawę na godz. 18tą. Rozkaz ten nie dotarł jednak do dowódcy Pułku Szwoleżerów pułkownika Albrechta. Z tego powodu jego mały oddział odłączył od Brygady i już nigdy do niej nie powrócił. Około 20:00 niemiecka 11 Dywizja Piechoty zaatakowała Mazowiecką Brygadę Kawalerii od strony wschodniej w rejonie Głęboczycy. Atak Niemców wprowadził chaos, rozproszył częściowo Brygadę i opóźnił jej wymarsz.
    12.09.1939 rok – W nocy około godziny 2:00 główna kolumna Brygady, pod dowództwem pułkownika Mikołaja Prus-Więckowskiego, licząca 6 szwadronów (w tym 1, 2 i 4 szwadron Szwoleżerów, 3 szwadron Pułku Ułanów Lubelskich), ruszyła w nakazanym kierunku. Rano dotarła do zajętej przez nieprzyjaciela Leśnogóry. Oddziały z 1 Pułku Szwoleżerów wyparły Niemców z tej miejscowości. Następnie oddziały, które podeszły pod miejscowość Stawiska zostały przez nieprzyjaciela powstrzymane. Po dużych stratach zwłaszcza w artylerii polskie oddziały wycofały się do lasu na zachód od Leśnogóry. Następnie pozostałości Brygady dołączyły do znajdującej się w Wiśniewie części 7 Pułku Ułanów Lubelskich i podporządkowały się ich dowódcy podpułkownikowi Marianowi Skrzyneckiemu. Przed świtem 13go września grupa Skrzyneckiego przekroczyła szosę Warszawa – Siedlce.
    13.09.1939 – Mazowiecka Brygada Kawalerii nie była już zwartym oddziałem. Zgrupowanie Skrzyneckiego przemieściło się przez Kiczki, Wyżęczyn i Jeruzal do lasu Kaczory, gdzie po południu nawiązało łączność ze sztabem Brygady kwaterującym we dworze Kamieniec.
    14.09.19 39 – Po północy udany atak na niemiecką kolumnę zaopatrzeniową osłanianą przez kilka czołgów, którą zlokalizowano na szosie między miejscowościami Ruda i Żebrak. W czasie boju od oddziałów głównych odłączyły się dwa szwadrony Pułku Szwoleżerów. Trzeci dołączył do zgrupowania pułkownika Płonki. Tak więc Pułk podzielił się na kilka części, które kolejne dni kampanii wrześniowej walczyły już odrębnie. Pluton łączności z pradziadkiem został dołączony do 7 Pułku Ułanów Lubelskich. Całość pod dotarciu do folwarku Lucynów ruszyła do miejscowości Róża, gdzie została zaatakowana przez Niemców. Na noc oddziały okrojonej Mazowieckiej Brygady Kawalerii zatrzymały się w miejscowości Szyszki, 2 km na południe od szosy.
    15.09.1939 – Rano oddziały Brygady znalazły się we wsi Wróblina, gdzie cały dzień wypoczywały. Od chłopów zakupiono żywność, a z pociągu zaopatrzeniowego na nieodległej stacji Krzywda pobrano amunicję i paliwo. Popołudniem Brygada rozpoczęła dalszy marsz w kierunku Włodawy i Chełma. Na noc 7 Pułk stanął w Strzyżewie.
    16.09.1939 – 7 Pułk doszedł do wsi Ustrzesz, gdzie wypoczywał do wieczora. W nocy ruszył przez Wohyń na południowy wschód.
    17.09.1939 – Rankiem we wsi Rudno ułani 7 Pułku wzięli udział w uroczystej mszy w miejscowym kościele. O zmroku Brygada podjęła dalszy marsz przez Parczew, gdzie otrzymała chleb, dalej przez Uhnin, Sosnowice i Zienki dotarła nad ranem 18go do Woli Wereszczyńskiej.
    18.09.1939 – Z Woli Wereszczyńskiej oddziały 7 Pułku dotarły 19go do rejonu koncentracji Brygady w miejscowości Staw, 6km na północ od Chełma. W miejscu tym Brygada została dozbrojona i zreorganizowana.
    19.09.1939 – Wieczorem Brygada podjęła dalszy marsz na południe przez Wojsławice, Tuczępy i Grabowiec, będąc często bombardowana. 7 Pułk stanął na odpoczynek we wsiach Rogów i Żuków.
    20/21. 09.1939 – Odpoczynek, uzupełnienie zapasów żywności
    22.09.1939 – Wieczorem Brygada przemieszcza się do miejscowości Dub.
    23.09.1939 – Do południa Brygada pozostawała w miejscowości Dub. Po południu ruszyła przez Komarów, Janówkę do rejonu Boża Wola – Rachodoszcze, przewidzianego jako punkt wyjścia do ataku na Suchowolę. Wieczorem Brygada przekroczyła szosę Zamość – Tomaszów Lubelski i zatrzymała się na krótki postój we wsi Polany. Atak w kierunku Suchowoli rozpoczął się o 21szej. Do okolic wsi dotarto około 23ciej.
    24.09.1939 – Nocna walka o Suchowolę spieszonych oddziałów polskich w strugach deszczu. Pradziadek w ramach działań 1 szwadronu 7 Pułku Ułanów Lubelskich bierze udział w szturmie miejscowego kościoła, gdzie zabarykadowali się Niemcy, kierujący stamtąd ogniem artylerii. Wieś przechodzi z rąk do rąk. O świcie artyleria niemiecka niszczy większość taborów i zabija większość koni 7 Pułku. W bitwie ginie wielu Polaków i Niemców. 126 poległych żołnierzy polskich zostaje później pochowanych na miejscowym cmentarzu. Wśród nich jest dowódca plutonu pradziadka, porucznik Stanisław Jastrzębski. O 10tej padł rozkaz wycofania się z Suchowoli. Oddziały 7 Pułku wycofują się na północny-zachód do lasu Ordynacji Zamojskiej. Zajęta ponownie przez Niemców Suchowola zostaje po kilku godzinach odbita przez Grupę Operacyjną generała Kruszewskiego.
    25.09.1939 – Ogromne straty spowodowały, że dowódca Brygady pułkownik Karcz podjął decyzję o jej rozwiązaniu. Pozostałości 7 Pułku podzieliły się na dwie grupy. Jedna z nich po wyjściu z lasów Ordynacji Zamojskiej dostała się pod silny ogień karabinów niemieckich i uległa rozproszeniu. Pradziadek po ukryciu broni rozpoczął powrót do domu.
    25.09 – ok. 10.10.1939 – Powrót do domu. Po przebraniu się w jednej z wsi w ubranie cywilne, jednak bez butów, pradziadek rozpoczął marsz na północ. Nocował w stogach słomy. Rzekę Wieprz przekroczył w Trawnikach, gdzie po obmyciu się z wojennego kurzu, obolałe gołe stopy przewiązał oderwanymi rękawami koszuli, tworząc prowizoryczne owijacze. W drodze powrotnej na skraju warszawskiej Pragi mija długie kolumny wojsk niemieckich. Nikt osobą wyglądającą na zagubionego włóczęgę jednak szczęśliwie się nie interesuje. W okolicach Modlina pradziadek wsiada na furmankę, która zmierza przez Ościsłowo do Ciechanowa. Następnego dnia w Ościsłowie wysiada i dalej piechotą kieruje się do domu w Rydzynie Szlacheckim Kolonii, do którego dociera około 10 października.
    Rok 1989 – Namawiany przez córkę pradziadek nie zgadza się na wnioskowanie o medal „Za udział w wojnie obronnej 1939”. Uznaje, że za przegrane wojny medalów nie powinno się przyjmować.
    Rok 1997 – pradziadek odchodzi; niemal do końca swoich dni śpiewa na łożu śmierci ułańskie pieśni; każdy dzień rozpoczyna modlitwą „Kiedy ranne wstają zorze…”.

PolandEnglishFrenchGermanRussia
cheap nfl jerseys cheap jerseys wholesale nfl jerseys cheap jerseys cheap jerseys cheap jerseys cheap jerseys cheap jerseys cheap nfl jerseys cheap nfl jerseys cheap nfl jerseys cheap nfl jerseys cheap nfl jerseys wholesale nfl jerseys wholesale nfl jerseys wholesale nfl jerseys wholesale nfl jerseys wholesale nfl jerseys wholesale jerseys wholesale jerseys wholesale jerseys wholesale jerseys wholesale jerseys